Jakiś czas temu przeprowadzałam
wywiad, bardziej rozmowę. Nie była to dla mnie zupełna nowość, jednak nie jest
to dla mnie również chleb powszedni. Rozmawiając, gdzieś z tyłu głowy mając
"nowy" sposób myślenia, zwracałam uwagę w znacznie większym stopniu
na to jak kreujemy siebie poprzez rozmowę. To naprawdę zadziwiające jak wiele
można wywnioskować o człowieku korzystając tylko z dwóch zmysłów w przeciągu
niespełna 80 minut. Zobacz jak można spoglądać na drugą osobę, niekoniecznie
przez szczypce.
Spojrzenie przez szczypce.
piątek, 16 maja 2014
czwartek, 17 kwietnia 2014
Nothing to lose... rzecz o tym co w mojej głowie.
Kiedy już zatrzymam się na ten
moment, zatrzymam szaleńczy bieg do przodu i rozejrzę się dookoła często zdaję sobie sprawę, że to chyba nie do
końca jest to czego chciałam. Uległam iluzji życia nowoczesnego, dynamicznego,
wypełnionego przeżyciami po brzegi. Czasem iluzja się rozmywa i wołam sama do
siebie „Hej! Wcale nie tego chciałaś od życia!”
Etykiety:
homarrr,
komentarz,
las,
miasto,
myśl,
nie mamy czasu,
nothing,
nowoczesność,
oczekiwania,
odpoczynek,
pisanie,
przemyślenia,
spokojne,
warszawa,
życie
czwartek, 22 sierpnia 2013
"Happines hit her like a train on the track"
Podobno wszystko czego
potrzebujemy przychodzi wtedy kiedy jest na to odpowiednia pora, a nie wtedy
kiedy chcemy. Tkwi w tym źdźbło prawdy, tak jak w każdym innym ludowym
powiedzeniu. Czasem jednak kiedy owe coś się pojawia, nie jesteśmy na to przygotowaniu
i dużo nam umyka. Zwyczajnie dławimy się tym czego chcieliśmy bo spada na nas
masa skutków ubocznych. Zależy tylko od nas czy się w tym topimy czy gustownie
pływamy i cieszymy się jak dzieci.
wtorek, 25 czerwca 2013
Openerowy niezbędnik - bo zostało mało dni.
Byłam, zwyciężyłam i wróciłam, a
raczej dotoczyłam się, do domu. Odnośnie muzyki powstało już zapewne wiele
poradników/ rozpisek/ poleceń/ rozkładów dnia (niepotrzebne skreślić). Jednakże
jadąc na festiwal tego typu jako świeżak świeżak przyda się może komuś parę wskazówek co zabrać. Sama głowiłam się nad tym rok temu. Let me be your guide!
piątek, 21 czerwca 2013
Nawet na tytuł nie mam pomysłu.
Tik, tak, tik, tak… Nie wiem
która to już godzina, ba! Który to już dzień minął kiedy wciąż i wciąż
uporczywie powtarzam sobie, że muszę coś wreszcie napisać. To nie jest na
zasadzie, że się do tego zmuszam. Bardziej funkcjonuje to jako coś czego potrzeba
mi do usystematyzowania toku myślenia. Tyle, że jakoś mi to nie wychodzi. Czuję
niemoc. Rozumiem cierpiących artystów…
piątek, 7 czerwca 2013
Oni jednak istnieją - kilka słów o pięknych umysłach.
Spotykamy czasem w swoim życiu ludzi, którzy zapalają
iskierkę czegoś co można porównać do tworu jaki wyjdzie po wymieszaniu
ciekawości, zapału oraz pragnienia. Nie muszą oni gościć w naszym życiorysie
długo, czasem wystarczy zaledwie kilka minut. Czasem owe coś wyzwolić może
krótka rozmowa, zdanie lub nawet parę słów, które spowodują, że zacznie się
myśleć inaczej. Sposób postrzegania świata zmieni się całkowicie, a marzenia i
wizja siebie się wyklarują w sposób pełny i ostateczny.
Etykiety:
5 minut,
człowiek,
dyskusja,
dziękuję,
fascynacja,
homarrr,
inspiracja,
ludzie,
marzenia,
nie wiem,
oczekiwania,
poszukiwania,
radość,
rozmowa,
spotkania,
świat,
życie
wtorek, 28 maja 2013
Zombie XXI wieku, czyli dzieci stworzone pieniędzmi rodziców.
Gdzie nie spojrzę tam dzieci wydające pieniądze swoich rodziców w najdroższych sklepach. Kupują zupełnie zbędne im rzeczy tylko po to by później zrobić im zdjęcie i otagowac w najprzeróżniejszy sposób tak by zwabić jak największą ilość lajków od osób, których nawet nie lubią (bądź nawet nie znają). Rozumiem, duża część z nas kocha otaczać się ładnymi rzeczami, ale... to co uprawiają niektórzy traktowane jest niemal jak dyscyplina olimpijska.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






