środa, 3 kwietnia 2013

Hey ho - Maturo!




3 kwietnia Roku Pańskiego 2013 – do matury pozostało mi 34 dni. Zaczynam sobie uświadamiać jak zmienia się perspektywa pod różnym kątem spojrzenia. Owe mityczne 34 dni to niewyobrażalnie dużo czasu, lecz zarówno jest to zatrważająco mało. Swoisty paradoks egzystencji ucznia przygotowującego się do egzaminu dojrzałości. Co robi taki uczeń? Wszystko co powinien odłożyć na bok.


Typowy maturzysta i jego codzienne zajęcia to m.in.:

  1. Oglądanie ścian i podziwianie ich niezwykle zajmującej, nietypowej i wybitnie metaforycznej faktury.
  2. Walka o pokój na świecie.
  3. Monitorowanie działań rządu polskiego i jawne wyrażanie głosu sprzeciwu społecznego podczas prób wprowadzenia niekorzystnych ustaw tzw. „tylnimi drzwiami”.
  4. Robienie porządków w pokoju. W salonie również. Łazienki też należy utrzymywać w nieskazitelnej czystości.
  5. Nagłaśnianie trudnej sytuacji dzieci w krajach Trzeciego Świata.
  6. Kopanie studni z wodą w Afryce poprzez Internet.
  7. Doglądanie bezpieczeństwa Żubrów.
  8. Oczekiwanie z niecierpliwością na okres możności podglądania Orlika Białego w jego naturalnym środowisku.
  9. Oglądanie wszelkich możliwych seriali. Najlepiej jak mają jakieś 9 serii po 20 odcinków i żadnego się nie oglądało.
  10. Przeglądanie oferty studiów wszelkich możliwych uczelni.
  11. Narzekanie, że nie zda się matury i nigdzie się nie dostanie.
  12. Spełnianie się w roli recenzenta krytycznego wszystkiego – począwszy od potraw rodzicielki, idąc dalej przez filmy i książki, a kończąc na komentarzu odnośnie ustawy anty-homoseksualnej w Ugandzie.
  13. Oglądanie filmu dokumentalnego o sytuacji homoseksualistów w Ugandzie.
  14. Zakładanie kont na wszelkich możliwych portalach społecznościowych pod pretekstem prowadzenia badań na temat zachowań młodych ludzi w serwisach internetowych.
  15. Czytanie plotek na Pudelku.
  16. Wspominanie czasów Szkoły Podstawowej i wzdychanie ‘ech, drzewiej to bywało…’
  17. Odkrywanie nieznanych zespołów i próba zostania ich menadżerem oraz promotorem poprzez wysyłanie spamu z ich pieśniami wszystkim znajomym.
  18. Leżenie na podłodze i kontemplowanie roli przypadku we wszechświecie.
  19. Planowanie przyszłości i tworzenie zarysu polityki zagranicznej państwa polskiego pod swoimi rządami.
  20. Oglądanie programu dotyczącego tortur średniowiecznych.
  21. Poszukiwania na youtube.com reklam Biedronki.
  22. Narzekanie, że nie zda się matury już było? Było. To nic, narzekania jest dużo, więc może być dwa razy.
  23. Oglądanie wszystkich możliwych zdjęć na których się jest. Począwszy od tych z wczesnego  dzieciństwa, a kończąc na tych z kilku poprzednich dni.
  24. Siedzenie w fotelu i tworzenie scenariuszy, które się nie spełnią.
  25. Kibicowanie Angelinie Jolie w adopcji kolejnego dziecka.
  26. Czytanie na temat wysyłania wąglika w liście.
  27. Robienie kursu pierwszej pomocy oraz kursu ratownika WOPR.
  28. Planowanie wypraw podczas najdłuższych wakacji w życiu.
  29. Pisanie na blogspocie, wiedząc, że w tym czasie można się pouczyć matematyki czy tam WOSu.
  30. Narzekanie, ale tym razem na śnieg i jego zbyt długą obecność w naszym życiu.
  31. Przeglądanie kwejka i stawanie się jednym z bardziej aktywnych użytkowników na tymże portalu.
  32. Żywe zainteresowanie krajową sceną polityczną i chęć uczestniczenia w jej życiu.
  33. Malowanie paznokci. Zmywanie paznokci. Malowanie drugi raz.
  34. Gra w gry planszowe z rodziną.
  35. Picie herbaty/kawy i jedzenie przeróżnych kanapek.
  36. Robienie sobie przerw od nauki.
  37. Popołudniowe drzemki to obowiązek i konieczność by zaspokoić zapotrzebowanie na ilość snu w życiu dorastającego człowieka.
  38. Monitorowanie posunięć prokuratury w związku z zakażoną koniną.
  39. Pisanie powieści życia.
  40. Zorientowanie się o stopniu zaniedbania swego pupila i wynagrodzenie mu tych wszystkich spacerów o których się zapomniało ze zdwojoną częstotliwością.
  41. Poczucie potrzeby zbadania kultury i tradycji lokalnej.
  42. Ktoś mówił coś o narzekaniu na temat możliwości niezdania matury?
  43.  

Życzę sobie jako maturzystce dużo szczęścia i jeszcze więcej wiedzy na temat wszystkiego.

~ Homarrr

6 komentarzy:

  1. 43. czytanie wpisów na blogu o tym, co robić zamiast uczyć się na matury, zamiast uczyć się do matury.

    OdpowiedzUsuń
  2. 45. Praca, praca, praca, żeby mieć co włożyć do gara i móc jednak pracować w wymarzonym zawodzie. Po pracy oglądanie seriali. A rano próba ogarnięcia po raz setny działu SPOŁECZEŃSTWO.

    PS widzimy się 13. maja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Społeczeństwo, polityka, prawo, organizacje międzynarodowe, terroryzm. Najbliżej mi do ostatniej kategorii.

      Usuń
  3. Stwierdziłam, że chyba ogarnę najpierw 2. podręcznik, czego nie zrobiłam w zeszłym roku, a potem wrócę do pierwszego...

    OdpowiedzUsuń