czwartek, 18 października 2012

W sumie to nic, nieważne.




Przemyca mnie życie w pijaństwie przez mgłę
Chodź wódki się ze mną napijesz
Tu wódka jest dobra choć czasy są złe
A życie naprawdę jest żywe
Jak po sztormie spokój jak po nocy świt
Usłany ludzką udręką
Królestwo co pęknie odrodzi się znów
Piosenka zostanie piosenką

Koniec Świata - Pust wsiegda



Czasem można chcieć napisać tak ogromną ilość słów, zdań, akapitów. Chcieć wyrazić tyle kłębiących się w głowie myśli. Wtedy otwiera się czystą kartkę (nieważne czy elektroniczną czy tradycyjną), bierze głęboki oddech i… nie pisze się nic bo wszystkiego jest za dużo.
Zbyt dużo koneksji.
Zbyt dużo przeszłości.
Zbyt dużo oddziaływań.
Zbyt dużo bodźców zewnętrznych.
Zbyt dużo zmęczenia.
Zbyt dużo.
Zbyt.

Wtedy włącz muzykę i niczym się nie przejmuj. Jeśli cos się wyklaruje, będziesz gotów, teraz zwyczajnie nie jest na to dobry czas.

Polecam na dziś: Koniec Świata - Fania





2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Chyba jedyny. Reszta trafia tu raczej przez przypadek.
      Przynajmniej jedyny, który go lubi trzyma klase i poziom ^^

      Usuń